coś słodkiego

  • piątek, 22 maja 2015
    • PUDDING Z CIASTA DROŻDŻOWEGO

      pudding z ciasta drożdżowego

      Zawsze trafi się jakieś "wczorajsze" ciasto drożdżowe, rogaliki, albo chałka. Ja co prawda tak lubię ten pudding, że specjalnie do jego przygotowania organizuję ciasto - po spróbowaniu - zrozumiecie! Smak likieru pomarańczowego w połączeniu ze skórką pomarańczową zapieczoną w cieście - bajka!

       

      Potrzebowałam:

      3 plastry ciasta drożdżowego - o grubości 2cm każdy

      2 jajka

      mleko - ilość odpowiadająca objętości jajek

      2 łyżeczki brązowego cukru - samo ciasto jest już wystarczająco słodkie

      masło do wysmarowania naczynia

      1 łyżka likieru pomarańczowego np. coinreau

       

      Aby:

      Formę np. ceramiczną wysmarować masłem. Jajka roztrzepać z mlekiem i likierem. Naczynie dokładnie wyłożyć ciastem, równomiernie zalać jajkami z mlekiem. Oprószyć z wierzchu cukrem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180*C na 15-20 minut.

      Najlepiej smakuje na ciepło.

      pudding z ciasta drożdżowego

       

      pudding z ciasta drożdżowego

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pysiolinka_gotuje
      Czas publikacji:
      piątek, 22 maja 2015 22:23
  • środa, 31 sierpnia 2011
  • poniedziałek, 14 czerwca 2010
  • sobota, 26 lipca 2008
    • MUFFINY Z KAWAłKAMI GORZKIEJ CZEKOLADY


      W sumie niczym nie różnią się od moich zwykłych muffinów, jak jedynie metodą pieczenia (zawsze układałam warstwy). Pomysł pochodzi od Dużej Kozy, a ciasteczka są jak lody z kawałkami czekolady :)

       

      Potrzebowałam:

       

      2 szklanki mąki

      3/4 szklanki cukru

      2,5 łyżeczki proszku do pieczenia

      1 szklanka mleka

      1/2 kostki rozpuszczonego i przestudzonego masła

      1 jajko

      2 tabliczki gorzkiej czekolady

       

      Aby:


      Suche składniki ciasta wymieszać z suchymi a mokre z mokrymi. Dodać mokre do suchych i dokładnie wymieszać na wysokich obrotach, aby masa nabrała pęcherzyków powietrza i ładnie rosła :)

      Posiekać czekoladę na różnej wielkośći kawałeczki. 3/4 jej ilości wrzucić do ciasta i wymieszać. Nałożyć do foremek. Piec w temperaturze 150-180 stopni na złoto. Dobrze jest je jeszcze sprawdzić patyczkiem w środku.

      Szczególnie przy muffinach, przy pieczeniu świetne jest "parowanie". Jeśli ktoś posiada w domu piekarnik nie posiadający tej opcji, polecam wstawienie obok muffinów wąskiej foremki z 200-300 ml wody ;)

      Upieczone babeczki dekorujemy przygotowaną polewą (w rondelku rozgrzewamy pozostałą ilość czekolady z łyżeczką masła, jeśli masa jest za gęsta, dodajemy więcej tłuszczu - nie wody!).

      Polecam! :) i pozdrawiam Dużą Kozę ;)


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „MUFFINY Z KAWAłKAMI GORZKIEJ CZEKOLADY”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pysiolinka_gotuje
      Czas publikacji:
      sobota, 26 lipca 2008 17:47
    • KRUCHA TARTA Z TRUSKAWKAMI I BUDYNIEM


       

      Zamiast truskawek można tak naprawdę użyć każdych innych owoców. Należy jednak pamiętać, że jeżeli owoce mają być przekrojone (przy np. porzeczkach nie jest to konieczne), dobrze jest pokryć je cienką warstwą galaretki, aby nie obsychały i nie traciły apetycznego wyglądu ;)

       

      Potrzebowałam:


      na ciasto:

      50 dag mąki (może być krupczatka)

      25 dag masła

      15 dag cukru-pudru

      4-5 żółtek

       

      na nadzienie:

      2 opakowania budyniu waniliowego

      0,5 l mleka

      truskawki (lub inne owoce)

      1 opakowanie galaretki (opcjonalnie)

       

      Aby:


      Zagnieść ciasto. Wstawić do lodówki na co najmniej 1 godzinę. Po tym czasie rozwałkować na placek grubości 1 cm, wyłożyć nim blachę wysmarowaną masłem i wysypaną mąką/bułką tartą. Widelcem ponakłówać, aby uniknąć "grzybków". Upiec na złoty kolor w 180 stopniach i odstawić do wystygnięcia.

      Można odwrócić czynności, jeśli ktoś woli - najpierw wyłożyć rant ciastem i razem z formą wstawić do lodówki ;)

      Budynie przyrządzić  z połowy ilości mleka podanego na opakowaniu (przypuszczalnie 0,5 l). Należy sprawdzić, czy zawierają już cukier, czy trzeba je jeszcze posłodzić (proporcje podane na opakowaniu).

      Rozpuścić galaretkę np. truskawkową - odstawić w chłodne miejsce.

      Przygotować owoce - pokroić w plasterki/paseczki/kostkę.

      Na przestudzoną tartę wylewamy budyń. Jeśli jest jeszcze ciepły (a taki łatwiej się rozprowadza), pozostawiamy do ostygnięcia. Na schłodzonym budyniu układamy owoce. W przypadku galaretki - teżejącą pędzelkujemy cienko wierzch ciasta i wstawiamy na chwilę do lodówki. Czynność powtarzamy 2-3 razy.

      Pozostawiamy na ok. pół godziny w chłodnym miejscu do całkowitego stężenia i podajemy :)

       


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „KRUCHA TARTA Z TRUSKAWKAMI I BUDYNIEM”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pysiolinka_gotuje
      Czas publikacji:
      sobota, 26 lipca 2008 17:22
  • czwartek, 01 maja 2008
  • środa, 30 kwietnia 2008
  • wtorek, 29 kwietnia 2008
    • MUFFINKI Z WIŚNIAMI

       

      Ponieważ dostałam w prezencie słoik pysznych wiśni w syropie, domowej roboty, była to świetna okazja, aby coś upiec :D

      Potrzebowałam:

      2 szklanki mąki

      3/4 szklanki cukru

      2,5 łyżeczki proszku do pieczenia

      1 szklanka mleka

      1/2 kostki rozpuszczonego i przestudzonego masła

      1 jajko

      1-2 szklanki wiśni (mogą być świeże, ale w zalewie będą słodsze :)

      Aby:

      Suche składniki wymieszać z suchymi, a mokre z mokrymi. Dodać mokre do suchych. Dokładnie wymieszać, aby ciasto później ładniej wyrosło :)

      Do foremek nakładać warstwę ciasta, łyżeczkę wiśni, znowu warstwę ciasta i wiśnie na wierzch.

      Piec na złoty kolor do suchego patyczka. Można posypać cukrem pudrem :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „MUFFINKI Z WIŚNIAMI”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pysiolinka_gotuje
      Czas publikacji:
      wtorek, 29 kwietnia 2008 19:12
    • CIASTO Z GRUSZKAMI

       

      Piaskowe, smakujące dobrze tak naprawdę z każdymi owocami. Idealne na podwieczorek.

      Potrzebowałam:

      25dag margaryny

      2 szklanki cukru

      4 jajka

      2 szklanki mąki pszennej

      1 szklanka mąki ziemniaczanej

      2 łyżeczki proszku do pieczenia

      cukier waniliowy

      3 łyżki śmietany (opcjonalnie)

      1 puszka gruszek w syropie

      Aby:

      Utrzeć margarynę z cukrem. Wbić jajka i stale mieszając stopniowo dodawać mąkę pszenną, ziemniaczaną, proszek do pieczenia i cukier waniliowy, a także śmietanę. Utarte ciasto włożyć do formy wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą. Na rozprowadzonej masie układać gruszki pokrojone w plasterki w odległości około 0,5cm tak, aby ciasto miało siłę wyrosnąć :) Piec na złoty kolor do suchego patyczka około 40-50 minut (zależy od grubości wylanego ciasta).

      Przepis pochodzi z opakowania po cukrze waniliowym, a takie moim zdaniem są świetne ;) Proste, szybkie i smaczne :D

      Polecam! :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „CIASTO Z GRUSZKAMI”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pysiolinka_gotuje
      Czas publikacji:
      wtorek, 29 kwietnia 2008 13:56
  • poniedziałek, 14 kwietnia 2008
  • wtorek, 08 kwietnia 2008
    • ROLADA OWOCOWA Z CIASTA FRANCUSKIEGO

       

      Plan: coś słodkiego i lekkiego :) Na ciasto francuskie wrzuciłam wszystko co było pod ręką :) Czyli tak jak lubię najbardziej :)

      Potrzebowałam:

      25dag mąki

      0,5 szklanki zimnej wody

      25dag masła

      2 jabłka

      2 łyżki dżemu porzeczkowego

      3 plastry ananasa

      garść płatków migdałowych

      3 łyżki cukru

      Aby:

      Przygotować ciasto francuskie: zagnieść mąkę z wodą - dolewać stopniowo, do momentu uzyskania gładkiej masy. Włożyć na pół godziny do lodówki. Następnie rozwałkować prostokąt, ułożyć na środku kostkę masła, złożyć w kopertę, włożyć na kwadrans do lodówki. Po 15 minutach rozwałkować, złożyć na 3 i zostawić w lodówce na kolejny kwadrans. Czynność powtórzyć kilkakrotnie.

      Ale można również kupić gotowe ciasto :P

      Rozwałkować na prostokątny placek grubości około 0,5cm (ale nie mniej). Posmarować dżemem, posypać pokrojonymi w kostkę jabłkami, ananasem, garścią płatków migdałowych oraz cukrem.

      Delikatnie zawinąć w roladę, przełożyć do keksówki - nie trzeba smarować formy, ciasto jest tłuste samo w sobie :)

      Piec w 220 stopniach na złoty kolor. Po lekkim przestudzeniu, posypać cukrem pudrem. Świetne na ciepło, ale zimne też pewnie smakuje nieźle :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „ROLADA OWOCOWA Z CIASTA FRANCUSKIEGO”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pysiolinka_gotuje
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 kwietnia 2008 20:12
  • wtorek, 25 marca 2008
    • ZEBERKOWE BABECZKI

       

      Chciałam zrobić ładnie wyglądające babeczki, ale niekoniecznie muffinki :) Coś prostego, ale w miarę efektownego i już podzielonego na porcje. Z pomocą przyszło mi ciasto na zebrę :) Wystarczyło dużą formę zamienić na kilka malutkich :D 

      Potrzebowałam:

      1 jajko

      1/2 szklanki cukru

      1 i 3/4 szklanki mąki

      1 łyżka kakao

      cukier waniliowy

      1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia

      1/2 szklanki oleju

      1/2 szklanka mleka

      aromat (opcjonalnie)

      Aby:

      Wymieszać mąkę, cukier, proszek do pieczenia i cukier waniliowy. Dodać jajko, olej i mleko. Dokładnie wymieszać. Zwykle dzielę ciasto na połowy i do jednej z nich dodaję kakao. Tym razem jednak obsypałam ciasto kakaem/kakao (jak kto woli ;) i delikatnie wymieszałam łyżką.

      Tak przygotowaną masę nakładać do foremek - nie więcej niż 3/4 objętości. Piec w 180-200 stopniach przez około 30 minut, najlepiej jednak ciasto kontrolować patyczkiem.

      Z podanych proporcji otrzymałam 12 ładnie wyrośniętych babeczek. Połowę posypałam cukrem pudrem, a na połowę nałożyłam lukier (białko jajka + cukier puder, na jedno jajko około 30dag cukru, ubić na sztywno).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „ZEBERKOWE BABECZKI”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pysiolinka_gotuje
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 marca 2008 16:54
  • niedziela, 09 marca 2008
    • CIASTO FRANCUSKIE

       

      Zwykle stosuję do małych ciasteczek posypanych cukrem albo rogalików. Ale idealnie nadaje się również do dań na słono :) Jedyna wada to czasochłonność - samo wałkowanie i składanie nie jest tak skomplikowane, jak to, że czynność trzeba powtarzać średnio co 15-20 minut, ale warto :D Tym większa satysfakcja, że nie muszę kupować gotowego ze sklepu :P A im więcej takich rzeczy, tym lepiej ;)

      Potrzebowałam:

      25dag masła

      40dag mąki (około)

      sól

      Aby:

      25dag mąki zmieszać ze szczyptą soli. Wlać pół szklanki zimnej wody i wyrobić elastyczne ciasto. Włożyć do lodówki na pół godziny.

      Następnie rozwałkować na prostokątny placek wielkości mniej więcej 20:20cm. Na środku położyć masło. Złożyć delikatnie jak kopertę (rogi na skos do siebie) i włożyć do zamrażarlnika na 15min.

      Kolejny krok: wyjąć ciasto i tak jak jest rozwałkować na prostokątny placek, tym razem większy, podsypując pozostałą częścią mąki - aby się nie kleiło do stolnicy. Tak przygotowany prostokąt, złożyć kilka razy wzdłuż. Póżniej w drugą stronę na trzy, jeśli to możliwe i włożyć do zamrażalnika na 15min. Tak, aby się schłodziło, ale nie zamarzło.

      Przy składaniu najważniejsze jest, aby jak najwięcej warstw było rozdzielone powietrzem.  Czynność powtarzać kilka razy, im więcej tym lepiej - ciasto będzie miało więcej warstw po upieczeniu i ładniej wyrośnie. Zwykle zamrażam i wałkuję około 8 razy, ale nie mniej niż 6. Można więcej :D

      Można również przygotować dzień wcześniej, aby mieć gotowe następnego dnia do upieczenia na śniadanie :) Wtedy jednak przechowywać w lodówce, bo z zamrażalnika ciężko będzie :P

      Gdy ciasto jest już gotowe, rozwałkować na placek grubości ok. 0,5cm i dowolnie formować.

      Na croissanty: przygotować okrągły placek, średnicy ok. 40cm (zależy jakiej wielkości rogaliki chcemy otrzymać). Podzielić na 6 równych części (jeśli mają być nadziewane 8 części może być trochę za dużo - kawałki ciasta mogą okazać się niewystarczające do zawinięcia). Na przygotowane trójkąty nakładamy dowolne nadzienie (nutella, owoce, dżem itd) w najszerszym miejscu - na obrzeżach koła - i zawijamy od zewnątrz okręgu do środka :) Gotowe :D

      Ciasto francuskie piec w 220 stopniach na złoty kolor, na niewysmarowanej blasze.

      Po wyjęciu z piekarnika ciasteczka/rogaliki układam na ręczniku papierowym, a po delikatnym ostygnięciu posypuję cukrem pudrem :)

      Tym razem do rogalików włożyłam połówki brzoskwiń z puszki oraz konfiturę z malin.

      Brzmi skomplikowanie, ale krok po kroku naprawdę jest łatwe - najtrudniejszy pierwszy raz :D Później już z górki ;) A gorące croissanty na śniadanie bez wychodzenia z domu - bezcenne :D

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „CIASTO FRANCUSKIE”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pysiolinka_gotuje
      Czas publikacji:
      niedziela, 09 marca 2008 10:11
  • piątek, 07 marca 2008
    • MUFFINY

      Proporcje na ciasto podejrzałam na blogu cudawianki - pozdrawiam :D Reszta, to czysta improwizacja przeprowadzona pod hasłem - co mamy w domu pod ręką ;) Muffinki wyszły świetne - wcześniej znałam przepisy wyłącznie z olejem i żałuję, że tyle muffinów się zmarnowało :P Z masłem są delikatne, pyszne, mięciutkie i wreszcie to można nazwać muffinem :D

      Potrzebowałam:

      2 szklanki mąki

      3/4 szklanki cukru

      2,5 łyżeczki proszku do pieczenia

      1 szklanka mleka

      1/2 kostki masła (rozpuszczone i ostudzone)

      1 jajko

      dowolne dodatki (najlepiej w małych cząstkach, wielkości jagody)

      Aby:

      Typologia muffinów - wymieszać suche składniki, a oddzielnie mokre. Następnie wlać mokre do suchych, wymieszać. Nakładać do foremek - łyżkę masy muffinowej, na to ułożyć warstwę dodatków, na przykład 4 maliny lub kilka kawałeczków pokruszonej czekolady. Dalej łyżka ciasta i kolejna porcja dodatków. Piec w 180-200 stopniach, chociaż mi pięknie upiekły się w prodziżu (około 220 stopni). Wyjąć, gdy nabiorą złotego koloru, dla pewności sprawdzić patyczkiem i pamiętać, że czasem nie ciasto jest jeszcze mokre, ale dodatki :P

      Z podanych proporcji upiekłam 14 miffinek - 5 z brzoskwiniami z puszki (pokrojone w kosteczkę), 5 z malinami (można nakładać jeszcze zamrożone). Do reszty ciasta dodałam 1 łyżkę kakao, 2 łyżki cukru i otrzymałam masę czekoladową - na muffiny z białą czekoladą i wiórkami kokosowymi, sztuk 4 :)

      Dobrze pamiętać, żeby nie przesadzić z ilością dodatków, aby ciasto miało siłę wyrosnąć :) Przy piekarniku z parowaniem, polecam zabieg 2-3 razy podczas pieczenia - ciasteczka ładniej i szybciej wyrastają.

      Z moich obserwacji wynika, że najładniej zawsze wyrastają muffinki z jagodami :) Nie wiem, czy to potwierdzono naukowo, ale tak jakoś jest :P

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      pysiolinka_gotuje
      Czas publikacji:
      piątek, 07 marca 2008 16:32

Kalendarz

Październik 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Zakładki

Kanał informacyjny